Wina Sauternes to jedno z najwspanialszych osiągnięć francuskiego winiarstwa. Powstają w południowej części Bordeaux, w dolinie rzeki Garonny. W tym unikalnym mikroklimacie na winogronach rozwija się tzw. szlachetna pleśń – Botrytis cinerea, która sprawia, że owoce tracą wodę, a w ich wnętrzu koncentruje się cukier i aromaty. Rezultatem jest wino gęste, złociste, o niezwykle bogatym bukiecie miodu, moreli, brzoskwiń i wanilii.
To właśnie te beczki, nasiąknięte słodyczą i owocowym bogactwem, po latach trafiają do destylarni whisky. Ich wpływ na dojrzewającą whisky jest wyjątkowy – subtelny, ale głęboki. Drewno, które przez lata przechowywało wino, oddaje aromaty, tworząc whisky o złotym odcieniu, miękkiej strukturze i zmysłowej, miodowej aurze.
Dojrzewanie whisky w beczkach po Sauternes nadaje whisky niepowtarzalną elegancję. W aromacie pojawiają się nuty miodu, wanilii, dojrzałych brzoskwiń, czasem białej czekolady, a w tle – subtelna przyprawowość dębu. Smak staje się pełniejszy, gładki, niemal kremowy. Destylat nabiera aksamitnego charakteru, a naturalna słodycz wina łagodzi jego surowość, zachowując jednak równowagę między owocem, drewnem i przyprawą.
Ten rodzaj dojrzewania często wybierany jest przez gorzelnie z regionów Speyside i Highlands, które cenią delikatne, kwiatowe destylaty. Beczki po Sauternes potrafią jednak nadać nowy wymiar także whisky torfowym – z Islay czy Campbeltown – tworząc niezwykle intrygujące połączenie słodyczy i dymu. Po ten rodzaj beczek sięgają takie destylarnie jak Glenmorangie, Bruichladdich, Tullibardine, Kilchoman czy Tomatin. Ale również irlandzkie brandy, jak Teeling Irish, czy niezależni bottlerzy (Cooper's Choice).
Sauternes to niewielki fragment Bordeaux, ale jego znaczenie jest ogromne. Klimat, w którym dojrzewają winogrona, nie ma sobie równych – wilgotne poranki, słoneczne popołudnia i ciepłe jesienie sprawiają, że proces dojrzewania owoców przebiega powoli i naturalnie. Zbiory trwają tygodniami, a każda kiść wybierana jest ręcznie w idealnym momencie. Taka precyzja przekłada się na charakter wina i beczki. Drewno, zwykle z francuskiego dębu Troncais lub Limousin, nasiąka aromatami szlachetnego trunku przez kilka lat. To drewno pamięta słońce południowej Francji.
Choć wydawałoby się, że whisky i francuskie wino to zupełnie różne światy, ich połączenie okazało się jednym z najpiękniejszych aliansów w świecie alkoholi. Pierwsze próby dojrzewania whisky w beczkach po Sauternes miały miejsce dopiero na początku XXI wieku – i niemal natychmiast zdobyły uznanie. Od tamtej pory whisky po Sauternes uchodzi za jedną z najbardziej eleganckich i wymagających kategorii. Dobrze poprowadzony finisz tego typu potrafi zachwycić nawet najbardziej doświadczonych koneserów.
To trunek dla ludzi, którzy potrafią zatrzymać się na chwilę i posmakować. Dla tych, którzy cenią balans między mocą a subtelnością, słodycz, która nie jest oczywista, oraz aromat, który otwiera się powoli. Idealna dla koneserów, którzy lubią whisky z charakterem, ale bez ostrości.
Whisky po beczkach po Sauternes najlepiej podawać w temperaturze około 18–20 stopni. To pozwala w pełni rozwinąć aromaty miodu, wanilii i owoców. Warto dać jej kilka minut w kieliszku – dopiero wtedy ukazuje całą paletę zapachów. Kilka kropli wody potrafi otworzyć nuty kwiatowe i ziołowe, które często są ukryte pod warstwą słodyczy. To whisky, której nie warto pić w pośpiechu. Najlepiej smakuje po kolacji, w spokojnej atmosferze, gdy można pozwolić sobie na dłuższy łyk i chwilę skupienia. Doskonale komponuje się z deserami. Jej słodycz i kremowość równoważą też wyraziste sery pleśniowe.
Sauternes to jeden z najstarszych regionów winiarskich świata, gdzie tradycja sięga średniowiecza. Do dziś wiele posiadłości zachowuje metody produkcji niemal niezmienione od wieków. Najsłynniejsze z nich – Château d’Yquem – uznawane jest za absolutny wzór słodkiego wina i źródło beczek, o które zabiegają najznamienitsze destylarnie. Co ciekawe, wina Sauternes są jednymi z najbardziej długowiecznych trunków – potrafią dojrzewać nawet 50, a czasem 100 lat. To czyni ich beczki niezwykle cennymi, bo przez dekady gromadzą w drewnie całe spektrum aromatów, które później stają się częścią whisky.